W dniach 20–21 marca 2026 r. uczniowie klas ósmych uczestniczyli w wycieczce do Warszawy. W związku z tym zachęcamy do zapoznania się ze sprawozdaniem przygotowanym przez jednego z uczniów.
Nasza pielgrzymka zaczęła się zbiórką o 5:10. Kilkanaście minut później byliśmy już w drodze. Słupki zadowolenia społecznego rosły wraz ze wschodzącym słońcem. Podróż była nadzwyczaj przyjemna. Została zakończona koło godziny 9:30, kiedy wysiedliśmy z autokaru na warszawskich Siekarkach. Delektując się drożdżówkami otrzymanymi od gospodarzy, udaliśmy się do sali teatralnej, która, nawiasem mówiąc, jest chlubą ichniejszej szkoły.
Rozmowy ucichły, kiedy na scenę wszedł pan Sebastian Karpiel-Bułecka, lider i jeden założycieli zespołu Zakopower. Udzielił wywiadu (bardzo zresztą inspirującego) na temat swojej pracy. Po oficjalnej części przyszła kolej na nas - dostaliśmy możliwość zadawania pytań! Ich tematyka dotyczyła głównie sytuacji osoby wierzącej w polskim show-biznesie. Pan Sebastian zaśpiewał również fragment piosenki „Boso” oraz „Sto lat” dla jednej z uczestniczek.
Po tym spotkaniu przeszliśmy do sanktuarium na drogę krzyżową. Rozważanie były bardzo poważne i, jeżeli wolno mi tak powiedzieć, głębokie. Następnie uczestniczyliśmy w Eucharystii. Homilię, znakomicie tłumaczoną przez o. Jacka Wolana, wygłosił o. Carlas Gil, Generał Zakonu Pijarów. Jego słowa były pełne nadziei i optymizmu. Po Mszy wróciliśmy do budynku szkoły i zjedliśmy ciepły posiłek. Wsiedliśmy do autokaru i pojechaliśmy zobaczyć panoramę miasta z wyjątkowego miejsca - tarasu widokowego na trzydziestym piętrze Pałacu Kultury i Nauki. Widok zapierał dech w piersiach. Następnym punktem na naszej mapie był PGE Narodowy, prawdziwa gratka dla fanów wszystkich sportów - pani przewodnik powiedziała nam, że na stadionie odbywają się rozgrywki w wielu dziedzinach. Byliśmy na trybunie, w szatniach i małym muzeum. Na zakończenie zwiedzania weszliśmy na płytę. Zmęczeni (o 17:30 byliśmy na nogach już 13 godzin!) pojechaliśmy do hotelu. To był moment, w którym mogliśmy doświadczyć warszawskiej codzienności - staliśmy w korku kilkanaście minut. Kiedy w końcu dotarliśmy do celu, obrabowaliśmy recepcję z cukierków i zjedliśmy kolację. Wieczorny czas wolny spędziliśmy na międzyklasowej integracji.
II dzień pielgrzymki rozpoczęliśmy od śniadania o 7:30. Pierwszym miejscem, które mieliśmy tego dnia odwiedzić, były Łazienki Królewskie i Belweder. Pod pomnikiem Chopina wysłuchaliśmy wykładu o jego historii. Stamtąd udaliśmy się na aleję Szucha, do Mauzoleum Walki i Męczeństwa. Trudno jest opisać wrażenie, które wywarło na nas to miejsce. Uważam jednak, że każdy powinien zobaczyć te kazamaty, aby świadomie docenić wolność i niepodległość. Wszak słowa, które nie są poparte czynami, nic nie znaczą - są tylko rządkami liter w słowniku dziejów.
Z Alei Szucha przejechaliśmy na plac Zamkowy. Tam dostaliśmy czas wolny, spożytkowany na jedzenie i zwiedzanie Starego Miasta. Po zbiórce poszliśmy pod Arsenał, w celu zwizualizowania słynnej akcji Meksyk II, która w pamięci potomnych przetrwała jako akcja pod Arsenałem. Nasz pobyt w stolicy zakończył się niezwykle nostalgicznie na Powązkach Wojskowych w kwaterze żołnierzy AK. Powrót do domu minął wszystkim niezwykle pogodnie. Zgodnie uznaliśmy, że najlepszym sposobem na naukę jest poznawanie miejsc, w których działa i nadal dzieje się historia.
Grzegorz Mars, klasa VIII B